Deviantowicz
Jak wysoko ją sobie stawiacie?
do jakiego poziomu dążycie
ja chciałabym rysować jak niektóre prosy..
pracuje zatem nad każdym elementem swoich prac...
nad tłem i tak dalej
i też inne pytanie jak sądzicie jak blisko celu jesteście?
Offline
Powiem tak. Nie mam niestety nikogo obranego takiego, to kogo chciałabym dążyć w traditionalu. Copicami może bym chciała wymiatać kiedyś jak luleiya, co jest tylko marzeniem. xD Natomiast farbkami.. Temperami nie znalazłam nikogo takiego. Staram się rozwijać sama dla siebie, o! Co do digitali, to kiedyś chciałam dążyć to tego, co wyprawia sakimichan, jednak zrezygnowałam. Teraz obrałam sobie nowy cel, jakim jest strawberryneko33
Offline
Kiedyś miałam przyjaciółkę, która dla mnie była wzorem. Niestety, pokłóciłyśmy się a ona zaczęła mnie wyśmiewać, bo rysuję słabiej od niej, więc dzisiaj nie mam nikogo do naśladowania, a i specjalnie nie dążę do udoskonalania, bo to, jak rysuję podoba mi się a i nie wiążę z tym przyszłości
Offline
Officerka napisał:
Kiedyś miałam przyjaciółkę, która dla mnie była wzorem. Niestety, pokłóciłyśmy się a ona zaczęła mnie wyśmiewać, bo rysuję słabiej od niej, więc dzisiaj nie mam nikogo do naśladowania, a i specjalnie nie dążę do udoskonalania, bo to, jak rysuję podoba mi się a i nie wiążę z tym przyszłości
Officerka.. Ty już rysujesz doskonale xD
Offline
Officerka napisał:
Nat, cichaj, bo w samozachwyt wpadne xD
a tak serio, dziękuję za uznanie, ale wierz mi, ja powinnam ćwiczyć więcej, ale...mi się podoba, jak rysuję ^^
No i bardzo dobrze ;3
Mi się na przykład moje kucyki też podobają. Czasami rysuję za małe oczy, ale wiesz, to akurat nie jest wielkie zło. xD Gorzej ze wszystkim co humanoidalne i ma dłonie oraz stopy.. xD
Offline
Mnie rażą błędy w anatomii kucyków, takie jak np. straaasznie długie nogi, krągłe, grube uda, a niektórzy robią je naprawdę masywne i szyje jak u żyrafy XD reszta jest do strawienia w większości u niektórych osób
Offline
Officerka napisał:
Mnie rażą błędy w anatomii kucyków, takie jak np. straaasznie długie nogi, krągłe, grube uda, a niektórzy robią je naprawdę masywne i szyje jak u żyrafy XD reszta jest do strawienia w większości u niektórych osób
No niestety, to fakt. Niekiedy, szczególnie nogi, to aż się rzucając w oczy
Offline
W sumie nawet jak się na kimś wzorujemy i tak osiągamy własny, odrębny styl.
Mi zależy na realizmie, dążę do po prostu wyrobienia sobie ręki, ćwiczę tła i ciągle próbuję coś nowego. Tak samo futerko i inne sprawy, jednocześnie uczę się ludzi, ogółem naprawdę duuużo tego. <D Moimi idolkami i idolami są na pewno WhiteSpiritWolf, wolf-minori, Tatchit, Drachenseele, Quinneys, Exileden... w każdym odnajduję inspiracje, czasem wystarczy mi przejrzeć galerie i od razu mam wenę. <D Zależy, po prostu każdy ma coś, co lubię. C:
Offline
Deviantowicz
Officerka napisał:
Kiedyś miałam przyjaciółkę, która dla mnie była wzorem. Niestety, pokłóciłyśmy się a ona zaczęła mnie wyśmiewać, bo rysuję słabiej od niej, więc dzisiaj nie mam nikogo do naśladowania, a i specjalnie nie dążę do udoskonalania, bo to, jak rysuję podoba mi się a i nie wiążę z tym przyszłości
wyśmiewanie kogoś bo ktoś słabiej rysuje D: meh nie lubię tego
Offline
Deviantowicz
Officerka napisał:
Zamiast pomóc, latwiej wyśmiać i parodiować nie? Ona ma takie motto chyba, ale cóż, woda sodowa ludziom w d*pach wywraca
wiesz co to raczej na takiej zasadzie, że chciała się poczuć pewniej twoim kosztem...
i polepszała sobie na tobie swoją samoocenę
od takich ludzi się najlepiej odizolować, albo dać im jasno do zrozumienia,
że się tak nie bawimy... ale to z takimi ludźmi jest ciężko...
Offline
Zgadzam się z Szopem. Wprawdzie ja nie miałam takiej sytuacji, ale podam przykład poprawnego zachowania, przynajmniej moim zdaniem. Kiedyś pisałam rp z dziewczyną, która naprawdę miała niesamowity talent. Często mnie poprawiała, pokazywała co robię źle i dawała rady, jak polepszyć moje pisanie. Nie wymagało to od niej wiele, by dać dobre rady, a dzięki temu jeszcze lepiej nam się pisało.
Offline
Offline
Hue hue, ja robię strasznie długie nogi, ale czasami nie panuję nad tym, jak już ołówek rozpędzę ;p
poprzeczki nie stawiam sobie wysoko. Owszem chciałabym rysować tak jak inni, ale zdaję sobie sprawę z moich ograniczeń. Poza tym rysuję od marca bodajże, jeśli liczyć czas, w którym serio co chwila coś tam na papierze skrobię. Na razie nie myślę o ustawianiu poprzeczek czy czymkolwiek. A pewnie powinnam.
Offline