Witam wszystkich! C:
Na dA nazywam się xCollecx, a nie chcę tworzyć nowego konta z moim głównym nickiem, tak więc czekam, aż uzbieram pointsy na premium, dlatego też moje prace mają różne podpisy- albo imię i nazwisko, albo xCollecx, albo MilQ, więc i MilczeQ sobie zastrzegam (żeby nie było nieporozumień). XD
Ale dosyć o tym. Nazywam się Oriana, mam 14 lat i rysuję już od około 3-4 lat, jednakże miałam długą przerwę od rysowania, tj. rysowałam bardzo rzadko i bardzo mało, mniej ćwiczyłam. Niestety mam ten problem, że w szkicu nie wychwycę od razu błędów, lub wychwycę je za późno, ale zawsze mam jakieś 'ale' do samej siebie. Mimo wszystko od wakacji zaczęłam właściwie codziennie coś szkicować, dokańczać, ćwiczyć, więc myślę, że powinno wyjść mi to na dobre. Teraz jestem w drugiej klasie gimnazjum, a bardzo chciałabym dostać się do liceum plastycznego. Poza tym- bardzo lubię zimę, spacery, czytać różne książki pełne akcji, wątków miłosnych, oglądać głównie filmy o apokalipsach, czasem komedie, o wiele rzadziej horrory (praktycznie wcale). Co tam jeszcze... w sumie to jeżeli ktoś chce coś wiedzieć, może spytać. <D
Ano, właśnie. Mam psa i świnkę morską- dwie moje pociechy. : D
A jak Wam wakacje mijają? Rysujecie dużo, wyjeżdżacie? C:
Ostatnio edytowany przez MilczeQ (2014-07-28 20:19:59)
Offline
littleconfusionDeviantowicz
No cześć Sądząc po avatarze, to rysowanie wychodzi Ci całkiem, całkiem
Ja jak już się zabiorę do rysowania, to wszystko i tak ląduje w koszu.
Offline
Hej, hej. : D
Przyznam szczerze, że raz mi wyjdzie lepiej, a raz gorzej i jakoś mnie to irytuje, ale staram się o tym nie myśleć, tylko po prostu tworzyć. No i dziękuję. :"D Ja albo zaczynam się irytować i rzucam to, albo się uspokajam i po prostu odstawiam, a później do tego wracam i jakoś to zaczęło dawać rezultaty. Mam teraz nowe dwa bloki, więc muszę się przyzwyczaić do całkiem innej faktury niż zwykle. XD
Offline
littleconfusionDeviantowicz
MilczeQ napisał:
Ja albo zaczynam się irytować i rzucam to, albo się uspokajam i po prostu odstawiam, a później do tego wracam i jakoś to zaczęło dawać rezultaty.
U mnie to raczej wygląda tak, że tworze, tworzę... I nagle mi się nie podoba, robię z kartki kulkę i bawię się w rzuty do kosza
Offline
Haha, no też można. <D Ja akurat nie wyrzucam, bo mam jakąś manię żeby zachowywać wszystko i potem na to spojrzeć jeszcze raz, albo nawet poprawić i ponownie się za to zabrać, no chyba, że stworzyłam mutanta gorszego niż najgorszy mutant, to w takim wypadku kosz to za mało... XDD
Offline